Rozdział 10:"Pewnie będę tego żałować ale..."

Rano na biurku Walickiego pojawiło się wypowiedzenie a jego właściciel stał obok,w garniturze, pewny swojej decyzji:
-Piotr,jesteś świetnym pracownikiem,dlaczego?Chodzi o wczorajszy incydent?-pytał załamany takim obrotem spraw Walicki.
-Nie tylko.Wcale nie jestem taki świetny...-mówił szczerze Kucharski.
-Chcesz podwyżkę?-próbował zatrzymać go szef.
-Nie należałaby mi się,w końcu to przeze mnie odchodzą najlepsi pracownicy...
-o czym ty mówisz?-pytał zdezorientowany Walicki
-Emilia Kalicka odeszła przeze mnie-przyznał się Piotr -Nie chcę by Monika była kolejna poza tym tak będzie lepiej dla wszystkich.-dodał i skierował się do wyjścia.Walicki był zszokowany i nie był w stanie nic powiedzieć.Kucharski już wychodził gdy na korytarzu natknął się na Rafała,mężczyzna miał podbite oko.:
-Jeśli ją tkniesz to znajdę cię wszędzie!-zagroził Piotr i lekko szturchnął Rafała.Następnie udał się do domu Moniki.Kobieta ku jego zdziwieniu otworzyła drzwi.:
-Czego jeszcze chcesz?-spytała szorstko.Trudno przechodziło jej to przez gardło lecz nie mogła tak po prostu mu wybaczyć.
-Chciałem tylko powiedzieć że odszedłem z pracy i już więcej mnie nie zobaczysz.-powiedział delikatnym tonem.Po tych słowach Monice było jeszcze trudniej.Kochała go ale wciąż myślała o tym że jest złym człowiekiem.Kucharski odszedł bez słowa a Monika zamknęła drzwi.Teraz już pozwoliła płynąć łzom,które powstrzymywała.Oparła głowę o drzwi i w ten sposób żegnała się z Piotrem.Po chwili jednak nie wytrzymała i wybiegła za nim.Kucharski słysząc kroki odwrócił się.
-Pewnie będę tego żałować ale....na pewno będę żałować gdy nie spróbuję..-Powiedziała i pocałowała Kucharskiego w usta.Mężczyzna szybko odwzajemnił pocałunek.Ich czułej sceny nie przerwał nawet przechodzący obok sąsiad.Monika chwyciła Piotra za rękę i zaprowadziła do samochodu:
-Jedźmy bo spóźnimy się do pracy.-stwierdziła.
-Ja już tam nie pracuję.
-Przestań!Musisz to odwołać.-protestowała kobieta.
-Nie...Monika tak będzie lepiej,jeśli ma się nam udać nie możemy pracować razem...
-To ja odejdę!
-Już jedna Kalicka przeze mnie odeszła,drugiej na to nie pozwolę.-Powiedział Kucharski i pocałował ją w głowę.-Zawiozę cię do pracy.-dodał.Po drodze milczeli.Monika była nieco obrażona na Piotra.Martwiła się o niego i czuła że to przez nią stracił pracę.Gdy dojechali do firmy Piotr spojrzał na Monikę:
-Nie martw się,poradzę sobie.-powiedział czule jak nigdy Piotr.
Kobieta uśmiechnęła się lekko i pocałowała go w policzek na pożegnanie.Gdy wyszła Kucharski pojechał do domu.Pod blokiem spotkał swojego ojca.W ostatnim czasie zbyt wiele się działo i zupełnie zapomniał o tym że był z nim umówiony.
-Cześć tato.-powiedział udając że cieszy się ze spotkania.
-Jak zawsze trzeba na ciebie czekać...-od razu skomentował Kucharski.
-Przepraszam...wypadło mi to z głowy.Miałem dużo....
-Naprawdę nie interesuje mnie to....
-a tak właściwie to dlaczego nie jesteś w firmie?-zapytał Ojciec.Piotr właśnie tego pytania bał się najbardziej.
-już tam nie pracuję-wykrztusił Kucharski.Ojciec automatycznie spojrzał na niego z pogardą a Piotr już przygotował się na krytykę.Po spotkaniu z Ojcem Piotr był zdenerwowany przez cały dzień.Wieczorem odwiedziła go Monika.Od razu wyczuła że Kucharski jest mocno zdenerwowany.Kobieta jednak nie przypuszczała że odbije się to na niej:
-Piotrek,czy coś się stało?-Zapytała gdy Kucharski zmywał naczynia.
-Nie.-odparł szorstko.
-przecież widzę-naciskała wciąż Kalicka.
-Wszystko tak świetnie widzisz?Pani Idealna!-wybuchł w końcu Piotr.Kalicka była nieco zszokowana jego zachowaniem.
-Chodzi o pracę,o mnie,o to że jestem nadal w firmie.
-Świat nie kręci się wokół ciebie i nie zawsze to ty jesteś na pierwszym planie.-mówił w nerwach Kucharski.Kalicka poczuła się mocno urażona słowami mężczyzny:
-Widzę że nie jesteś dziś w nastroju na kolację.-powiedziała i skierowała się do wyjścia.Dopiero gdy zamknęła za sobą drzwi Kucharski zrozumiał że posunął się za daleko i swoje nerwy wyładował na jedynej osobie,która go kocha...Próbował jeszcze zadzwonić lecz kobieta nie odbierała.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 6:"Potrzeba czasu by trochę zrozumieć,potrzeba wielu lat"

Rozdział 1:"Nowa praca,stary charakter"

Rozdział 9:Pojednanie czy wojna?