Rozdział 2:"szef na wagę złota"
Kolejnego dnia Piotr pojawił się w pracy wcześniej. Przejrzał wszystkie dokumenty i gdy tylko pojawił się Walicki zaniósł do niego wszystkie raporty. Walicki był ewidentnie zadowolony. -wszystko jest naprawdę świetne a w dodatku jak szybko się Pan z tym uwinął. Jestem pod wrażeniem i teraz już wiem że naprawdę się nie pomyliłem.-pochwalił Kucharskiego. Nie wiedział że nowy dyrektor wcale nie jest taki idealny.Piotr poczuł znów przypływ pewności siebie. -Myślę że powinniśmy się lepiej poznać.-powiedział po chwili Walicki.-Gra Pan może w tenisa?-dodał pytającym tonem. -owszem,zdarza mi się.-potwierdził Piotr. -W takim razie dziś o 16:30,zapraszam.-zaproponował szef ze szczerym uśmiechem na twarzy,Kucharski wyszedł z gabinetu szefa dumny jak paw.Gdy przechodził przez biuro nawet nie spojrzał na swoich podwładnych.Zamknął się szybko w swoim gabinecie i obmyślał plan owinięcia sobie Walickiego wokół palca.Spokój znów nie trwał długo.Kucharski zarządził zebranie całego działu.Postanowił ...